Wiedźmin - Pół Wieku Poezji Później i serial Netflixa

Jak wrażenia?

Moderator: Avalanche

Awatar użytkownika
Krakov
Arystokrata
Posty: 1859
Rejestracja: 2010-07-27, 21:44
Lokalizacja: Stąd
Kontakt:

Wiedźmin - Pół Wieku Poezji Później i serial Netflixa

Post autor: Krakov » 2019-12-16, 23:29



Większość z Was kojarzy pewnie ten tytuł. Dla tych, do których wieści nie dotarły: chodzi o fanowski film ze świata Wiedźmina, który w końcu, po czterech latach i kilkukrotnym przekładaniu premiery ujrzał światło dzienne. Jest to produkcja "od fanów dla fanów", zrobiona przez pasjonatów za kasę zgromadzoną w rozmaitych zbiórkach. Film jest dostępny za darmola na YouTube, gdzie z możliwości jego obejrzenia skorzystało do tej pory prawie milion osób.

Jeśli jeszcze nie widzieliście to polecam się zapoznać. A jeśli seans macie już za sobą to chętnie poczytam co sądzicie.

Mnie się podobało. Świetna muzyka (kto wie czy nie lepsza niż w nadchodzącym serialu Netflixa), wizualnie też niczego sobie. No i masa radosnych nawiązań nie tylko do sagi i gier, ale i innych dzieł kultury. Całkiem fajne plenery zważywszy, że większość lokacji filmowych to okolice Warszawy ze względu na cięcie kosztów. I owszem, produkcja ma swoje wady i jestem ich świadom. Np. scenariusz nie jest jakiś powalający, sceny walki i ogólnie aktorstwo może nie urywają tyłka. Biorę jednak pod uwagę, że jest to produkcja fanowska zrealizowana za jakieś 100 tys. złotych. Dla porównania Wiedźmin z 2001 roku kosztował niecałe 19 milionów złociszy i w chwili powstania był chyba czwartym najdroższym filmem w historii Polski. Jaki był efekt wszyscy chyba pamiętamy. A tutaj, co by nie powiedzieć, nie ma gumowych potworów ani cudownie animowanych złotych smoków, a wiedźmin nie chodzi z kataną tylko z mieczem (tzn. z dwoma oczywiście).

P.S. Czy postać Juliana Wam kogoś nie przypomina? ;)
Nie pościelisz łóżka oscypkiem.

Awatar użytkownika
Waymar
Mieszczanin
Posty: 421
Rejestracja: 2012-07-20, 20:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Pół Wieku Poezji Później

Post autor: Waymar » 2019-12-17, 23:17

Mi też się całkiem przyjemnie oglądało. Niektóre elementy co prawda wypadają przeciętnie (np. walki czy gra aktorska części postaci), ale jest też wiele naprawdę fajnych i ogólnie na pewno warto obejrzeć :)

Ale Juliana z nikim nie kojarzę..

Awatar użytkownika
Krakov
Arystokrata
Posty: 1859
Rejestracja: 2010-07-27, 21:44
Lokalizacja: Stąd
Kontakt:

Re: Wiedźmin - Pół Wieku Poezji Później i serial Netflixa

Post autor: Krakov » 2019-12-29, 13:16

Mnie się Julian wydaje podobny do naszego Janusza trochę ;)

Żeby nie mnożyć tematów pozwalam sobie rozszerzyć ten wątek także na Netflixowy serial, który miał niedawno premierę. Oczekiwania były spore, niemało zrobiono też w temacie marketingu (serio, mam wrażenie, że wszędzie z billboardów, murali i plakatów patrzy na mnie Wiedźmin ostatnio), a jak wyszło?

Mnie się ogólnie podobał, choć nie brakuje niedoróbek, które rzucają się w oczy, a jeszcze więcej jest takich, których zwyczajnie nie zauważyłem, bo nie szukałem przy pierwszym seansie. Nie przeszkadzają mi "zbroje mosznowe" Nilfgardczyków ani inne potknięcia rekwizytowe. Bardziej bolą drobne zmiany scenariuszowe względem opowiadań, których nie potrafię uzasadnić, a które sprawiają, że pewne sytuacje są trochę bez sensu. Podoba mi się za to sama kreacja Cavila jako Geralta i to, że ogólny klimat wiedźmińskich opowiadań został zachowany. Jest nieco humoru, wiedźmin jest mrukliwy i nie za sympatyczny, Jaskier jest irytującym generatorkiem problemów itd. Największa moja obawa jest taka, że serial nie trafi do osób, które opowiadań nie czytały (a to chyba najważniejsze). Znając materiał źródłowy łatwiej sobie dopowiedzieć coś, czego tu brakuje i uporządkować chronologię wydarzeń, które są tutaj dość specyficznie ułożone. A jak się go nie zna, to może się to wydać nieco chaotyczne, a ewentualne dziury w scenariuszu będą bolały bardziej. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Drugi sezon już podobno zamówiony, więc wiele wskazuje, że ten pierwszy należy traktować jako badanie gruntu i wstęp do czegoś większego. I - o ile nie postanowią tego projektu uśmiercić na tym etapie - jestem skłonny dać im kredyt zaufania. Przy drugim będzie pewnie nieco większy budżet, historię będzie można łatwiej prowadzić mając już gotowe fundamenty. No i może wezmą sobie do serca chociaż część konstruktywnej krytyki, by zrobić to lepiej.

Podsumowując: rzucam grosz Wiedźminowi i czekam na więcej.
Nie pościelisz łóżka oscypkiem.

ODPOWIEDZ