Opowieść Forumowa 2020

PBCH, PBF, PBEM

Moderator: Avalanche

Awatar użytkownika
Krakov
Arystokrata
Posty: 1859
Rejestracja: 2010-07-27, 21:44
Lokalizacja: Stąd
Kontakt:

Opowieść Forumowa 2020

Post autor: Krakov » 2020-02-20, 13:09

Zasady:
  • Konwencja: fantasy - niekoniecznie na serio
  • Długość posta: 7-10 zdań (nie będziemy liczyć, po prostu trzymajmy się podobnej objętości)
  • Staramy się, by nasz fragment był spójny z tym, co powstało do tej pory.
  • Nie piszemy kolejnego posta pod swoim postem
* * * * * * * * * ***** * * * * * * * * *

Handlarz zmarszczył nos i popatrzył z niechęcią na leżącą na ladzie zawortość tobołka.
- Zabieraj to stąd!
- Dlaczego? - dziwił się Evory - to dobry towar!
- To nie jest dobry towar, tylko łuki koboldów. Gorszym towarem są już tylko odchody koboldów, chociaż po zapachu nie rozróżnisz. Nikt tego ode mnie nie kupi, a przede wszystkim je tego nie kupię. A wiesz dlaczego? Bo tu jest CHO-LER-NY SKLEP, a nie skup śmieci znalezionych na trakcie. Jak szukasz lombardu to idź do Beregostu. Chociaż tego syfu pewnie i tak nie będą chcieli.
Nie pościelisz łóżka oscypkiem.

Awatar użytkownika
Waymar
Mieszczanin
Posty: 421
Rejestracja: 2012-07-20, 20:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: Waymar » 2020-02-22, 11:27

Fajny pomysł :) Na szybko przed wyjściem na Smerfa nie będę wymyślał, ale wieczorem może uda się naskrobać pare zdań.

***

- Ależ panie, choć za garść orenów… Chociaż miedziakami pan rzuć wędrowcowi! Ja.. – zająknął się Evory – ja mam chorego rumaka!
- Bez takich tekstów! Wiesz co mnie to obchodzi?! Dość mam już wszelkich cwaniaczków!
- Ale, ale naprawdę…
- Wynocha!!!
Evory nie miał innego wyjścia, jak tylko wycofać się z lokalu kupca, gdzie został tak niesprawiedliwie potraktowany. Wrócił do swojego, faktycznie chorego, rumaka…

sympara'menoi
Mieszczanin
Posty: 733
Rejestracja: 2013-12-17, 01:27
Lokalizacja: Łódź

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: sympara'menoi » 2020-02-23, 15:43

...choć, oczywiście, istnieją różne definicje choroby.
Koń odwrócił łeb w stronę Evory'ego. Powoli mrugnął dolną, przezroczystą powieką, a potem górną, całkiem normalną. Jego rozdwojony język na moment zaświszczał w powietrzu, zanim rumak mruknął:
- Poszło choć trochę lepiej?
Nędzna mina Evory'ego posłużyła za całą odpowiedź. Koń prychnął.
- Mówiłem ci od samego początku, lepiej sprzedaj ten swój "skarb" - świsnął ogonem po przytroczonym do boku tobole. - A ty: "nie, przyda się później!" i zamiast tego musisz w kółko próbować opychać ten chłam.
symparanekromenoi

Awatar użytkownika
Krakov
Arystokrata
Posty: 1859
Rejestracja: 2010-07-27, 21:44
Lokalizacja: Stąd
Kontakt:

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: Krakov » 2020-02-23, 16:31

- Mówiłeś, mówiłeś - skrzywił się Evory - co nie zmienia faktu, że w tej dziurze i tak nikt by tego nie kupił. Może we Wrotach... - zamyślił się. - Tak czy owak nie zamierzam się go na razie pozbywać. Musimy po prostu znaleźć jakąś pracę.
Mężczyzna rozejrzał się. W Świątyni Helma nie było co liczyć na zarobek. Już prędzej to gospodarstwo po drugiej stronie rzeki... chociaż nie był jeszcze tak zdesperowany by nająć się do pomocy przy żniwach.
- Choć Parposz, spróbujemy szczęścia w gospodzie.
Nie pościelisz łóżka oscypkiem.

Awatar użytkownika
Janusz
Osadnik
Posty: 317
Rejestracja: 2016-11-10, 14:29
Lokalizacja: Łódź

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: Janusz » 2020-02-25, 10:17

Po zachodzie słońca Evory dotarł na miejsce. Przywiązał swego rumaka, po czym wszedł do gospody. Nie rozglądając się zbytnio usiadł przy ladzie.
- Piwo! - rzekł spragniony.
Barman nalewając złocisty trunek patrzył na widoczne niezadowolenie klienta.
- Ciężki dzień? - zagaił.
- Taa... - odrzekł niechcąc wchodzić w rozmowę.
Evory wziął haust płynu. Odkładając kufel zauważył starego znajomego.
Quidquid latine dictum sit, altum videtur.

sympara'menoi
Mieszczanin
Posty: 733
Rejestracja: 2013-12-17, 01:27
Lokalizacja: Łódź

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: sympara'menoi » 2020-02-25, 21:46

Choć Albin był nieco nudziarzem, Evory cenił jego niezachwiany spokój ducha. Postanowił zawołać do dawnego kompana - lecz nie zdążył.
W tym momencie Albin uniósł wzrok i również go spostrzegł. Momentalnie zbladł jak ściana, wstał gwałtownie, odkopując krzesło, jedną ręką usiłując odstawić kufel, a drugą odpychając od siebie blat. Kufel, nie trafiając na miejsce przeznaczenia, roztrzaskał się na podłodze, krzesło się przewróciło, a Albin, próbując ominąć tę przeszkodę, poślizgnął się na rozlanym piwie, przygrzmocił w coś głową i zwalił się nieprzytomny jak kłoda na ziemię.
To wszystko zdarzyło się tak szybko, że Evory nie zdążył nawet zamknąć otwartych do pozdrowienia ust.
- Ciężki dzień, choć zdarzają się i cięższe - zauważył sentencjonalnie barman. Bez pośpechu dokończył wycieranie blatu i spokojnym krokiem ruszył na pomoc nieszczęśnikowi.
symparanekromenoi

Awatar użytkownika
Krakov
Arystokrata
Posty: 1859
Rejestracja: 2010-07-27, 21:44
Lokalizacja: Stąd
Kontakt:

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: Krakov » 2020-02-26, 21:29

Zanim Evory przecisnął się między innymi klientami przybytku, barman zdążył już ocenić stan Albina i podjąć niezbyt subtelną próbę ocucenia go. Wobec braku efektów nachylił się by sprawdzić jego oddech.
- Nie dość, że dycha to jeszcze pochrapuje... - mruknął i spojrzał na Evory'ego. - Znasz tego hultaja?
Czoło mężczyzny zmarszczyło się, gdy zastanawiał się nad odpowiedzią.
- Jeśli jest winny jakieś pieniądze, to nie znam.
- Heh.. spokojnie - zaśmiał się szynkarz wstając - nic z tych rzeczy. Ma nawet opłacony pokój na poddaszu, do końca tygodnia. Po prostu... ktoś musi go tam zanieść.
Nie pościelisz łóżka oscypkiem.

sympara'menoi
Mieszczanin
Posty: 733
Rejestracja: 2013-12-17, 01:27
Lokalizacja: Łódź

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: sympara'menoi » 2020-03-03, 17:01

"Prawdziwa przyjaźń jest wtedy, kiedy niezależnie od stopnia zmęczenia nie upuszczasz niechcący kumpla ze schodów, aby przejąć jego prawo do wysypiania się przez tydzień w normalnym łóżku" - dumał chwilę później Evory. Niesiony przez niego nieruchomy tobół regularnie zahaczał o coś ręką lub nogą, ale jak na złość nadal się nie obudził.
Evory opuścił go na podłogę piętra i jął szukać w jego kieszeniach klucza. Dopiero powyższa operacja sprawiła, że Albin zaczął się poruszać. W momencie, gdy doszedł do siebie, krzyknął, próbując odsunąć od siebie Evory'ego.
- Uspokój się baranie, próbuję cię wpakować do twojego własnego pokoju.
- E...vory?
- A któż by inny? - westchnął zapytany.
- Ale... - Albin potrząsnął głową, najwyraźniej próbując zmusić ją do myślenia. - Jak to możliwe? Widziałem, jak cię wieszają.
symparanekromenoi

Awatar użytkownika
Lenin
Wędrowiec
Posty: 23
Rejestracja: 2015-10-28, 08:43
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: Lenin » 2020-03-17, 07:46

- Niemałą sakiewkę musiałem poświęcić żeby namówić kata do współpracy przy tej sprytnej mistyfikacji - rzekł Evory
- Choć znaliśmy się od lat do ostatniej chwili zastanawiałem się czy ta "inwestycja" się powiedzie... można powiedzieć, że przez jakiś czas żyłem w zawieszeniu - kontynuował uśmiechając się pod nosem.
- Muuusisz mi szyyysko opowiedzieć - z wyraźnymi trudnościami powiedział Albin próbując stanąć na własnych nogach.
- Ale to chyba nie dziś towarzyszu. Właź do izby - wskazał na uchylone drzwi do małego pomieszczenia, będącego dziś również jego miejscem spoczynku. Powiedzieć, że było ono skromnie urządzone to aż nadto zważywszy na niewielką ilość wyposażenia i jego jakość.
Ex navicula navis

Awatar użytkownika
Krakov
Arystokrata
Posty: 1859
Rejestracja: 2010-07-27, 21:44
Lokalizacja: Stąd
Kontakt:

Re: Opowieść Forumowa 2020

Post autor: Krakov » 2020-03-21, 00:34

Ściślej mówiąc meble były dwa. Pierwszym było proste i niezbyt ładnie pachnące łóżko, które z jęknięciem przyjęło fakt, że złożono na nim nieprzytomnego mężczyznę. Drugim zaś stary trójnogi taboret, sprawiający wrażenie jakby miał się za chwilę rozpaść. Evory wahał się dłuższą chwilę zanim podjął próbę posadzenia na nim tyłka. O dziwo, choć siedzisko nie było najwygodniejsze, nie rozpadło się pod nim w drzazgi. Powoli odetchnął z ulgą i spojrzał na przyjaciela. Ten zdążył już zapaść w głęboki sen i pochrapywał teraz radośnie z wyrazem błogiej bezmyślności na twarzy. Wtedy właśnie wzrok Evory'ego przykuł przedmiot schowany pod łóżkiem. Schowana niedbale skrzyneczka z ciemnego drewna zdawała się odwzajemniać spojrzenie.
Nie pościelisz łóżka oscypkiem.

ODPOWIEDZ